"Nie jestem filozofem, a moje życie nie polega na tym, że nie mogę znaleźć prawdy. Nie chcę zostać ani mędrcem, ani myślicielem, ale po prostu żyć trochę łatwiej i z większą radością." H.Hesse

piątek, 20 grudnia 2013

Nasze Inspiracje, Zaba®wne i korekta uczuć ...

Reklama z serii jak przejść od słów do czynów … manualnych
oraz coś o świętowaniu sukcesów nie moich :)


Bardzo miło zobaczyć "się" w gazecie i to w gazecie nieprzeciętnej, inspirującej do życia pięknego, dobrego i pełnego pasji. Zamiast gazety chyba lepiej brzmi - magazyn? Tak, magazyn Nasze Inspiracje. Ale nie o nazwę tu chodzi.
    To pewnie nie przypadek, że nie daleko mojej reklamy został opublikowany temat numeru Naszych Inspiracji - artykuł pt. "Świętuj cudze sukcesy". I tu się zatrzymałam (na dłuższą chwilę).  Taaaa…
 W tym przypadku jeszcze trudniej przejść od słów do czynów. Szczególnie wśród osób, które same tworzą i są autorami swoich dziełek a czasem nawet dzieł. Czasem widzę w sobie jak łatwo wpaść w pułapkę samozachwytu i zostać samozwańczym "mistrzem" i to przez duże M.
I gdy zobaczymy (tzn. ja i moje oczy) coś ładnego (równie a nawet bardziej :), następuje … zgrzyt. I zaczyna wyłazić z jakiegoś niedoświetlonego zakamarka duszy zazdrość, zawiść i inna trucizna …  Więc temat numeru spadł mi z nieba :) Autentycznie z nieba.
I czytam: "W naszej kulturze nad otwartością, życzliwością i optymizmem niestety często dominują zaciętość, podejrzliwość i zgryźliwość w stosunku do innych ludzi. Jeśli jesteśmy skupieni tylko na sobie, trudno przychodzi nam żywić szczerą radość z sukcesu i szczęścia innych. Myśl wyrażająca się słowami: A ja -to co? bywa naturalną refleksją nad pomyślnością innych". 
Oj,  jak potrzebny taki prysznic, żeby zbadać siebie. Zdecydowanie łatwiej przychodzi nam płakać z płaczącymi niż weselić się z weselącymi. Ale dalej czytam, że "kto właściwie obchodzi się z cudzym  błogosławieństwem, ten sam może oczekiwać przełomu". 
Jak bardzo potrzebna taka refleksja, żeby się przewartościować, połamać coś w sobie i pójść dalej. Hmmm ...
    Tak, więc teraz nadal cieszę się z moich "wytworów" ale również naprawdę bardzo cieszę się z każdego małego i dużego dziełka i dzieła, które powstają wykonane przez moje koleżanki bliższe i dalsze.
I teraz użyję może mało popularnego słowa w wyrażaniu uznania, podziwu dla innych, radości i życzenia wszelkiego dobra, a mianowicie: błogosławię każdą pracę oraz wszystkie ręce i serca, którymi tworzycie swoje dzieła.  Wiem, że świat będzie ładniejszy i lepszy dla nas wszystkich :)

A że zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, błogosławię serca Wszystkich, z którymi żyję blisko, w pobliżu, trochę dalej i całkiem daleko. Odległość w tym przypadku nie ma znaczenia :)
Miejcie się dobrze!

Dla chętnych, którzy chcą przeczytać więcej rzeczy nieprzypadkowych podaję namiar do Naszych Inspiracji: http://www.misja.org.pl/pl/dzialy-fundacji/inspiracje. Są dostępne również w większych Empikach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz